Łaska gościnności
- Allen Randolf
- 9 maj 2021
- 2 minut(y) czytania
Autentyczna miłość jest praktyczna i widoczna.
„Prześcigajcie się w okazywaniu gościnności” - R 12,13 (SŻ).
Gościnność to pełen miłości akt okazywania hojności i życzliwości w sposób praktyczny i znaczący. To sztuka uprawiana na polu relacji międzyludzkich, polegająca na zapewnianiu innym komfortu i dobrego samopoczucia. Autentyczna gościnność jest pożyteczna zarówno dla osoby, która ją z wdzięcznością przyjmuje, jak i dla tego, kto ją okazuje.
Niezależnie od tego, czy potrafimy gościnność zdefiniować, to bezwzględnie ją rozpoznajemy, gdy ją otrzymujemy. Według mnie jesteśmy gościnni, kiedy „robimy wszystko, by druga osoba czuła się jak w domu, kiedy jest poza nim”. Biblia mówi jasno: „z miłości służcie jedni drugim” - Ga 5,13 (UBG). Służenie innym nie jest opcjonalne, jest nakazane.
Służbę umożliwia miłość. Autentyczna miłość jest zarówno praktyczna, jak i widoczna. Gościnność rodzi się w sercu człowieka, który decyduje się kochać Boga poprzez służenie innym. Gościnność to styl życia włączający serce i ręce, wymaga wysiłku i poświęcenia.
Jeśli gościnność nie wypływa szczerze z serca, będziemy jej unikać lub okazywać w minimalnym zakresie, gdy zajdzie taka potrzeba. Przyjmując innych można robić to co niezbędne, bez okazywania szczerej gościnności. Biblia jest jednoznaczna: „Bądźcie dla siebie gościnni bez szemrania” - 1P 4,9 (UBG).
Bóg oczekuje od ciebie i ode mnie dobroci i hojności. „Traktujcie ludzi tak, jak chcielibyście, żeby was traktowali” - Łk 6,31 (za ang.). O prawdziwej służbie świadczy to, jak chętnie i dobrze jest świadczona. I zawsze dodawajmy dużą dawkę radości.
Jestem naocznym obserwatorem sztuki gościnności. Moja mama, żona, nasze córki i wnuczki potrafią robić wszystko, by ludzie czuli się wyjątkowo w ich domu i w ich towarzystwie. Okazują hojność serca i pokazują urodę życia. Gościnność jest wyrazem tego, kim postanowiły być, jak i tego, jak odnoszą się do innych.
Gościnność serca poprzedza sztukę gościnności. Gościnności można się nauczyć. Ta cnota rodzi się w naszym sercu i wyraża się w naszej postawie i działaniu. Wskazówka Pawła skierowana do chrześcijan w Rzymie była prosta i jasna: „prześcigajcie się w okazywaniu gościnności” - Rz 12,13 (SŻ).
Każdą umiejętność udoskonalamy przez praktykę. Praktyka czyni mistrza. Im więcej ćwiczymy, tym lepiej i naturalniej sobie radzimy. Gościnność jest raczej formą sztuki niż nauką. Prawdziwa gościnność wychodzi naprzeciw praktycznym potrzebom w sposób, który tę drugą osobę nobilituje.
Prawdziwą postawę gościnności najlepiej oddaje ten oto werset: „Gdy tylko mamy okazję, bądźmy dobrzy dla wszystkich”- Ga 6,10 (SŻ). Jedno słowo ostrzeżenia: będąc zajętymi służeniem nie zaniedbujmy sztuki gościnności. Sedno gościnności tkwi w tym, że robimy coś lepiej i więcej, niż jest to wymagane.
Pozwólcie, że dodam słowo przestrogi. Niech w centrum wszystkiego, co robimy, pozostaje Jezus - czyt. Łk 10,38-42. Kiedy Marta i Maria gościły Jezusa w swoim domu, o Marcie czytamy, że była „pochłonięta usługiwaniem”. Zajęcie się czymś pobocznym może zdarzać się częściej, niż to zauważamy. I to jest źródłem napięcia. Marta zaniedbała przebywanie z Jezusem. Jezus z miłością skarcił Martę za jej krzątaninę, a Marię pochwalił za miłe przyjęcie.
Gościnność to dzielenie się sobą. Stąd wypływa prawdziwa służba. Jak to jest ważne? „Nie zapominajcie o gościnności, gdyż przez nią niektórzy, nie wiedząc, aniołów gościli” - Hbr 13,2 (UBG).
Moją modlitwą dzisiaj jest, byśmy otworzyli swoje serca, żeby móc okazywać miłość bez ograniczeń.


Komentarze