Szczodrość i pomyślność
- Allen Randolf
- 8 cze 2021
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 18 wrz 2021
Nie da się Boga prześcignąć w dawaniu.
„Jeden hojnie rozdaje, a jednak mu przybywa, drugi nad miarę skąpi, a ubożeje. Człowiek szczodry będzie bogatszy, a kto innych syci, sam też będzie nasycony” - Przysłów 11,24-25 (UBG).
Rzadko będziemy mieć dość pieniędzy, dopóki nie zrozumiemy podstawowych zasad postępowania z nimi. Jestem wdzięczny za praktyczne prawdy, których nauczył mnie mój tata na temat biblijnego zarządzania. Te zasady są prawdziwe i ponadczasowe i sprawdzą się, kiedy będziemy mieć dużo i kiedy będziemy mieć znacznie mniej. Ta prosta prawda pozostaje bezsporna: „Szczodremu będzie się powodzić; ci którzy innym niosą odświeżenie, sami będą odświeżeni” - Prz 11,25 (za ang.)
Szafarstwo zaczyna się od posłuszeństwa. Hojność przejawia się najpierw w naszej dziesięcinie i w ofiarach dla Boga i Jego Kościoła oraz w naszym troskliwym zaopatrywaniu rodziny i rozciąga się na szczodrość dla innych w potrzebie, tak jak Bóg i serce nam podpowiadają. Po spełnieniu tych wymogów żyjmy z wdzięcznością i gospodarujmy mądrze w ramach naszych dochodów.
I na koniec, zawsze odkładajmy część z aktualnych Bożych błogosławieństw na zaspokojenie swoich potrzeb, zarówno obecnych, jak i przyszłych. To jest biblijne i praktyczne zarządzanie. Szczodrość nie zawsze jest rzeczą najłatwiejszą, ale zawsze jest czymś najlepszym, co możemy zrobić.
Salomon stwierdził: „Pożądany skarb i olej są w mieszkaniu mądrego, ale głupiec je trwoni” - Prz 21,20 (UBG). Oszczędzamy jako dobrzy szafarze. Dajemy będąc posłuszni Bożym wskazówkom. „Od zarządzającego oczekuje się wierności” - 1Kor 4,2 (SŻ).
Przez całe nasze życie małżeńskie Gayle i ja staraliśmy się tak właśnie postępować, kiedy zarabialiśmy mniej, a także wtedy, kiedy Bóg błogosławił nas obficiej. Jesteśmy ostrożni z zadłużaniem się na kartach kredytowych i unikamy długoterminowych zobowiązań finansowych. Przed ślubem tata mi poradził, by pewien procent dochodu brutto przeznaczać na mieszkanie. Jego rada pomagała nam wydawać proporcjonalnie do dochodów.
O jakiegoś czasu przyjęliśmy styl życia oparty na długach, co nam umożliwia i do czego zachęca społeczne przyzwolenie. Tryby biznesu są smarowane ciągłym cyklem pożyczek i rosnącym zadłużeniem. To się nie sprawdzi na dłuższą metę w wymiarze narodowym i nie sprawdzi się w ogóle w wymiarze domowym.
Nie będziemy się cieszyć dobrobytem Królestwa żyjąc według wartości tego świata i ulegając nieokiełznanym nawykom. Następnym razem, gdy będziemy podziwiać czyjś drogi dom lub samochód, weźmy pod uwagę zadłużenie, jakiego taki zakup wymaga, a także finansowe, małżeńskie i emocjonalne koszty posiadania tych rzeczy.
To, że handlowiec czy bank chce nam udzielić kredytu, nie oznacza, że mądrze jest w to iść. Dostępność to nie to samo, co przystępność. Przystępność nie oznacza, że wydatek jest dla nas czymś właściwym w ogóle albo właśnie w tej chwili. Ty i ja jesteśmy szafarzami tego, co należy do Boga.
Wiele lat wcześniej poczułem wyzwanie, by opierać się zakupom pod wpływem impulsu. Nauczyłem się zastanawiać nad decyzjami finansowymi i odkładać zakupy na później, powierzając swoje pragnienia Panu i czekając, aż On zechce je zaspokoić.
Dobrobyt Królestwa nigdy nie zależy od gospodarki światowej. „Potem nastał głód na ziemi… Wówczas Izaak posiał… i zebrał w tym roku stokrotny plon, bo Pan mu błogosławił” - Rdz 26,1.12. Głód dokoła nas nie przeszkodzi Bogu nas błogosławić. Bóg pomnaża tylko to, co zasiejemy. Siejmy szczodrze.
Moim celem jest oszczędzać celowo, wydawać mądrze i dawać hojnie.


Komentarze