top of page
kz_logo.png
  • Allen Randolf
  • 8 lut 2021
  • 2 minut(y) czytania


Odzew jest przeciwieństwem reakcji.

„Oto dzień, który Pan uczynił, weselmy się i radujmy się w nim” - Ps 118,24 (UBG).

Życie bez emocji byłoby pozbawione koloru i wyrazistości. Jednak bez ukierunkowania i dyscypliny uczucia i emocje mogą zrujnować nasz dzień. Emocje są albo pomocą albo obciążeniem. To, co się dzieje w ciągu dnia, wymyka się spod naszej kontroli i nie mamy na to wpływu. Możemy jednak decydować, jak się odnosić do wydarzeń wokół nas. Możemy je ignorować, reagować na nie lub też odpowiadać, wyrażać odzew. Reakcja nigdy nie jest lepszą opcją. Salomon mądrze stwierdził: „Dobre planowanie i ciężka praca prowadzą do dobrobytu, ale porywcze chodzenie na skróty prowadzi do ubóstwa” - Prz 21,5 (za ang.).

To my decydujemy, jaka jest nasza odpowiedź na to, co nas w życiu spotyka. Odzew jest przeciwieństwem reakcji. Sami wybieramy, jak odpowiadamy na komentarze i zachowanie innych. Dbajmy o to, by ich postawy i opinie nie miały wpływu na nasze poczucie szczęścia. Będziemy mieć dni dobre i złe, dni szczęśliwe i smutne, dni pozytywne i bolesne, przyjemne i przeżywane pod presją. Nawiązując do tego szerokiego spektrum doświadczeń życiowych, Salomon stwierdził. „Wszystko dobrze uczynił w swoim czasie. Włożył także wieczność w ich serca” - Koh 3,11 (za ang.).

Salomon odnosi różnorodność doświadczeń życiowych do szerszego kontekstu wieczności oraz niesamowitej umiejętności Boga do wnoszenia piękna do każdej chwili i każdej sytuacji. Problemy i doświadczenia są nieuniknione. Bez szerszego duchowego kontekstu emocje w naszym życiu będą nieprzewidywalne i nieokiełznane. Wszystkie dni - zarówno te zwyczajne, jak i te trudne - postrzegane z perspektywy Bożej obecności i opatrzności, powinny być dla nas swoistymi świętami.

Dawid zachęca do pozytywnej postawy: „Oto dzień, który Pan uczynił, weselmy się i radujmy się w nim”. Psalmiście nie chodziło o to, by niefrasobliwie ignorować realia życia. Radujemy się nawet w trudnych dniach, choć naturalnie nie przysparzają nam radości. Ta prosta deklaracja jest oddźwiękiem Dawida na najbardziej przykre osobiste udręki. Kiedy otaczali go wrogowie, Dawid szukał swojego bezpieczeństwa i schronienia w Bogu. Pośród burzy i zamieszania znajdywał powód do radości. Wybierajmy radość!

Okoliczności nie mogą bez naszej zgody kształtować tego, co się dzieje w naszym życiu. Nawet kiedy mamy najgorszy dzień, Biblia nam mówi: „Weselmy i radujmy się w nim.” Paweł radzi: „Niech radość Pana wypełnia was nieustannie. Powtarzam: bądźcie pełni radości!” - Flp 4,4 (SŻ). Nasz każdy dzień może być przeżywaniem szabatu. Sabat to świętowanie suwerenności Boga w życiu codziennym, ufanie Jego wystarczającej opatrzności i uznawanie, że Bóg jest autorem dnia dzisiejszego oraz wszystkich innych, niezależnie od tego, czym są wypełnione i jakie niosą wyzwania.

Przemijalność czasu, w jakim żyjemy, nie może wpływać na nasze pozytywne podejście do życia. Każdy nowy dzień jest okazją do reagowania na rzeczywistość z radosną wiarą i serdecznym dziękczynieniem.

Moją modlitwą dzisiaj jest, aby Boży charakter i Jego obietnice były dla nas źródłem radości.

 
 
 
  • Allen Randolf
  • 11 sty 2021
  • 3 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 18 wrz 2021

Nic dziwnego, że nazywamy Go Zbawicielem

„Gdyż dziecię narodziło się nam, syn jest nam dany… Jego władzy i pokoju nie będzie końca” - Iz 9,6-7 (za ang.).

Przede wszystkim pozwólcie mi podzielić się osobistą notką o nieobecności rozważań EveryDay Life w ostatnich tygodniach. Brakowało mi ich pisania i mam nadzieję, że ten brak zauważyliście. Bardzo lubię dzielić się praktycznymi spostrzeżeniami ze Słowa Bożego, które jest źródłem prawdziwej mądrości.

W połowie listopada moja żona Gayle doświadczyła krytycznych komplikacji zdrowotnych i opieka nad nią była dla mnie i naszej rodziny priorytetem. Jej historia jest do opowiedzenia przy innej okazji, teraz wystarczy powiedzieć, że jej postępująca rehabilitacja jest nieustannym cudem od Boga. Nasza rodzina składa wszelkie pochwały naszemu Wszechmogącemu Bogu i wyraża szczerą wdzięczność znakomitemu chirurgowi, zaś codzienna opieka oddanych lekarzy, pielęgniarek i fizjoterapeutów jest bezcenna. Wasza miłość i modlitwa o jej pełne wyzdrowienie są bezcenne. Każdego dnia czuje się coraz lepiej i dochodzi do pełni sił. Bogu niech będzie chwała!

Kiedy to piszę, zdaję sobie sprawę, że okres świąteczny dobiegł końca, a my już myślami wybiegamy w przyszłość. Ale zanim przejdziemy do Nowego Roku, chcę pomyśleć z wami o Bożym Narodzeniu. Moje myśli wypływają ze znanego proroctwa Izajasza, jednego z głównych postaci Starego Testamentu. Na wiele pokoleń przed narodzinami Jezusa prorok napisał: „Albowiem dziecię narodziło się nam i Syn jest nam dany”. To była dobra wiadomość dla zmęczonego świata w tamtych czasach, i jest taką także dla naszego dzisiejszego utrudzonego świata.

Moją ciekawość budzi wyjątkowe sformułowanie Izajasza: „Dziecię bowiem narodziło się nam, syn jest nam dany.” Jego cudowne narodziny z dziewicy i Jego dobrowolna ofiara na krzyżu są cudem „dla nas i za nas”. Jezus przyszedł na nasz świat jako jeden z nas. Zbawiciel podzielał nasze człowieczeństwo ale nie zepsucie. I jedno i drugie musiało być prawdą, aby został naszym Zbawicielem. To jest Dobra Nowina. „Ten nasz Arcykapłan rozumie nasze słabości, bo dotykały Go takie same próby, jakie są naszym udziałem, z tym że nie popełnił grzechu” - Hbr 4,15 (za ang.).

Czy widzimy i słyszymy to subtelne, ale znaczące rozróżnienie? Boże Narodzenie mówi o tym, że „dziecię się narodziło”. Bezradne dziecko, przytulane przez młodego ojca i nastoletnią matkę, kiedy anioły wypełniały powietrze radością i chwałą Niebios, a prości pasterze Mu się kłaniali, zaś Mędrcy z daleka przynieśli bezcenne dary. Ale Boże Narodzenie to o wiele więcej.

Boże Narodzenie mówi o tym, że „Syn jest nam dany”. Jezus jest Umiłowanym Synem Boga i radością Nieba. Jakże znajome i ciągle prawdziwe są te słowa: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna, aby każdy, kto w niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Bo Bóg nie posłał swego Syna na świat, aby potępił świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony” - J 3,16-17 (UBG). Nic dziwnego, że nazywamy Go Zbawicielem!

Rozsądne jest rozważać to, co już się wydarzyło, ale przewidywać to, co nadchodzi, jest bardziej znaczące. Daremne jest rozwodzenie się nad mijającym rokiem, rokiem pandemii, która okrążyła świat nie bacząc na granice państwowe. I mam nadzieję, że tych cennych lekcji, jakich się nauczyliśmy, nie szybko zapomnimy.

Narodziny dziecka obchodzone są z miłością i radością. Ale to Dziecię jest kimś więcej niż tylko kolejnym dzieckiem. To Dziecię urodziło się z wyjątkową przeszłością i przyszłością, przeznaczeniem. To Syn Boży i Zbawiciel świata. Na wiele pokoleń przed narodzinami Jezusa prorokował o Nim Izajasz: „Na jego ramieniu spocznie władza… a rozszerzeniu jego władzy i pokoju nie będzie końca”.

Te słowa mają proroczy ciężar gatunkowy, godny uwagi. Przeznaczenie naszego Zbawiciela musiało ciążyć na Jego człowieczeństwie. W Getsemane ze łzami się modlił: „Ojcze… oddal ten kielich ode mnie; wszakże nie moja, lecz twoja wola niech się stanie” - Łk 22,42 (UBG). Próba przywódców religijnych, aby to Dziecię zignorować, oraz zamiar Heroda, aby Je zniszczyć, były zdane na niepowodzenie. Jezus jest „Synem, który jest nam dany”.

Moją modlitwą dzisiaj jest, abyśmy ten Boży Dar przyjęli.

 
 
 
  • Allen Randolf
  • 9 sty 2021
  • 2 minut(y) czytania

Kto uwierzył w Chrystusa, jest zupełnie nową istotą. Stare życie minęło, zaczęło się nowe życie” - 2Kor 5,17 (za ang.).

Chociaż minęło już kilka dni Nowego Roku, chcę z wami porozmawiać o tym, że każdy nowy początek stanowi nieogarnioną sposobność. Po swoim dramatycznym nawróceniu Paweł napisał: „Jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, a zdążając do tego, co przede mną, biegnę do mety” - Flp 3,13-14 (UBG).

W mojej duchowej podróży początek roku był często kluczowy. W roku 1952, podczas noworocznego nabożeństwa ewangelizacyjnego w kościele mojego ojca, podjąłem życiową decyzję, by naśladować Jezusa i Mu służyć. Powierzyłem się Jemu w młodych latach i nadal czerpię z Niego nowe życie.

Wiele lat później byłem pastorem w San Jose w Kalifornii. W pierwszych minutach stycznia 1975 roku starsza członkini kościoła wracała z mężem do domu z nabożeństwa sylwestrowego, kiedy nagle kazała mężowi zawrócić do kościoła. Bóg przekazał jej wiadomość specjalnie dla mnie. Wszyscy już wyszli, oprócz mnie i woźnego. W ledwie oświetlonym kościele szła środkową nawą prosto do mnie.

Powiedziała mi, że Bóg przemówił do niej w drodze do domu. Wzięła moje ręce w swoje i zaglądnęła mi głęboko w oczy. Dziś nie pamiętam wszystkiego, co mi powiedziała, z wyjątkiem tego: „Pastorze Allen, Bóg kazał mi tobie powiedzieć, że cię kocha i z tobą jeszcze nie skończył.” W ciągu kilku chwil w moim sercu nastąpiła rewolucja. Ta kobieta nie mogła wiedzieć tego, o czym jeszcze nikomu nie powiedziałem, nawet mojej żonie. W nowym roku planowałem rozpocząć karierę w biznesie.

Natychmiast zrozumiałem, że mój plan odejścia ze służby w kościele do biznesu był nierozsądny, był to krok w straszliwie złym kierunku. Tyle wiem. Dziedzictwo i przeznaczenie naszej rodziny zostałyby na zawsze przekreślone.

Kiedy dziś myślę o naszym synu i córce, ich współmałżonkach, wnukach oraz ich małżonkach, a także o prawnukach - z których wszyscy dzisiaj kochają Jezusa i Jemu służą - jestem wdzięczny Bogu za Jego wierność i za ową miłą damę, która Go wtedy usłyszała i posłuchała. Osobiste słowo Boga, skierowane do mnie w owych pierwszych minutach Nowego Roku, o Jego trosce i powołaniu nadal kształtuje życie moje i całej naszej rodziny.

Wtedy znów odnalazłem świeżą porcję nowego życia i poczucia celu w Chrystusie. Tylko Bóg mógł wiedzieć, że wiosną tego samego roku zostaniemy zaproszeni do służby pastorskiej w Kościele Świętej Trójcy tutaj w San Antonio, dokąd przybyliśmy z dwójką dzieci. Gayle i ja służyliśmy tu radośnie przez ponad 36 lat.

Pamiętajmy: Jutrzejsze życie kształtują dzisiejsze wybory. „Tak więc jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; to, co stare, przeminęło, oto wszystko stało się nowe” - 2Kor 5,17 (UBG). Kiedy nie wiemy, co robi Bóg, zawierzmy Mu. Wybory, których dokonujemy, wpływają na naszą przyszłość. Jeśli są właściwe, to w konsekwencji zawsze znajdziemy się we właściwym miejscu i będziemy robić właściwe rzeczy we właściwym czasie.

Moją modlitwą dzisiaj jest, abyśmy żyli mądrze i byli posłuszni bez szemrania.

 
 
 
Kościół
na Zaciszu

kz.na.zaciszu@gmail.com

Wyborna 20

00-791 Warszawa

Thanks for submitting!

  • Twitter Ikona społeczna
  • YouTube
  • White Instagram Icon
  • Facebook Social Ikona

© 2020 Kościół na Zaciszu

bottom of page